Flora i fauna, a legenda o Drakuli

Położona w Rumunii Transylwania okrzyknięta przez pisarzy i kinematografów jako ojczyzna i miasto Drakuli ma także inne walory, umacniające tę teorię, a jednocześnie obalającą ją i świadczącą o bujnej wyobraźni osób opowiadających o legendzie i przekazujących te mityczne opowieści kolejnym pokoleniom.

Tak się jakoś złożyło, że w tym regionie, wysokich Karpat, żyją taki gatunki, jak wilki, nietoperze, a także groźne niedźwiedzie i inne stworzenia. Zarówno wycie do księżyca, jak też złowrogie i niosące śmierć kły, są przecież domeną zarówno wilków, jak też nietoperzy, a przynajmniej niektórych z ich gatunków. Aura tajemniczości potęgowana przez tamtejsze lasy i górska mgła, tworzyć mogą krajobrazy z powieści grozy, co dodatkowo wzmaga istniejące od wieków legendy o człowieku okrutnym, który zmienił się w wampira.

oradea-661907_1280 

Karpaty wysokie

To region nie tylko stanowiący bardzo wysokie góry, można powiedzieć, że ostre niczym kły wampira, ale także obfitujący w ciemne i zimne lasy rejon, w którym może być niebezpiecznie zwłaszcza nocą. Niektórzy nawet twierdzą, że drzewa szumią tam, jakoś bardziej złowrogo, niż gdziekolwiek indziej na świecie, a to dodatkowo może świadczyć o mrocznym krajobrazie, wspaniale nadającym się na tło opowieści o krwiożerczych bestiach. Duże prawdopodobieństwo, że sam Wlad Palownik czyli,Drakula, bo takim przydomkiem podobno się posługiwała, a konkretnie Draqula, miał niewiele wspólnego z samą Transylwanią, ale z Rumunią tak. Legenda o nieśmiertelnym jest szerzona do dziś, a w samej Transylwanii można kupić liczne pamiątki symbolizujące wampiry i ich atrybuty. Jak było naprawdę tego być może nie dowiemy się nigdy, a kwestie nieśmiertelnego rozwiała informacja, o tym iż odnaleziono po wielu poszukiwaniach jego grób i szczątki, co przez wiele lat było niemożliwe. Tak czy siak warto wybrać wycieczki do Transylwanii, chociaż raz w życiu, a może nawet kilka, aby poznać bliżej, tę mroczną i tajemniczą krainę, pełną niebezpiecznych, górskich dróg i żyjących dziko bestii.

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

E-mail nie będzie publikowany

Why ask?